Sposoby na chorobę lokomocyjną. Choroba lokomocyjna (kinetoza) to częsty problem podczas podróży, zwłaszcza dłuższych. Dotyczy przede wszystkim dzieci w wieku 2–12 lat, ale może też wystąpić u dorosłych. Jej objawy to m.in. nudności i wymioty, bladość skóry, wzmożone pocenie się oraz zwiększenie wydzielania śliny. Choroba lokomocyjna u psa lub kota to częste zjawisko, które zazwyczaj objawia się odczuwaniem przez zwierzę mdłości, trudnościami w oddychaniu i niepokojem. Niestety, zwierzęta, tak jak i ludzie, mogą źle znosić podróże środkami komunikacji, dlatego warto wiedzieć, co zrobić, gdy kot lub pies nie czują się dobrze. Moja 9 latka ma ten problem, a czeka nas długa podróż samochodem. wielodzietni.org. choroba lokomocyjna. mamcia. czerwiec 2012 edytowano czerwiec 2012 w Ogólna. Pamiętaj, żeby przed podróżą wyprowadzić psa na długi spacer. Zwierzak powinien załatwić wszystkie potrzeby fizjologiczne przed wejściem do samochodu, by zmniejszyć ryzyko wpadki wewnątrz auta. Wybiegany i zmęczony pies będzie o wiele spokojniejszy i bardziej zrelaksowany. To zmniejszy objawy choroby lokomocyjnej u psa. Widok męczącego się dziecka jest niezwykle przykry dla każdego rodzica, warto więc zapoznać się z ofertą apteczną, która może wesprzeć Was i Wasze dzieci w walce z nudnościami podczas jazdy samochodem… Pocieszyć nas może również fakt, iż choroba lokomocyjna ustępuje po zakończeniu podróży. Niektóre z tych problemów było przemęczenie wzroku, nudności, choroba lokomocyjna, oraz ewentualne omamy lub zakłócenie od rzeczywistości. Alcuni di questi problemi sono stati l'affaticamento degli occhi, nausea, cinetosi , e possibili allucinazioni o interruzioni dalla realtà. 3t13k. My mamy okropna chorobę lokomocyjną:( przejechanie niespełna 2 km i już wymiotujemy.. Niestety na Nas nie działa żaden z tych środków ogólnodostępnych w aptece typu Locomotiv (pastylki, lizaki, syrop itp.) opaski również, metoda pediatry o zaklejaniu pępka czy przykładania gazety też nie. Zmiana fotela na ten z przodu również nie pomogła, nieustane wentylowanie auta tak samo. Czasami pomaga Aviomarin( podajemy pół tabletki) na długie trasy, wyjazdy ale tylko nocą, żeby spało. Bo po podaniu jest otępiałe. Nie ma gwarancji, potrafi wymiotować nawet po podaniu, ponieważ ma bardzo nieprzyjemny gorzki smak. Są jeszcze specyfiki przepisywane na receptę od pediatry typu syrop Diphergan. Nie zdecydowaliśmym się podać go dziecku za dużo argumentów na nie.. Musicie sami przetestować i zobaczyć co działa na Was najlepiej... Autor: mgr farm. Aktualizacja: 21/05/2022 Tabletki na chorobę lokomcyjną W aptece znajdziemy szereg preparatów na chorobę lokomocyjną. Wśród nich znajdują się preparaty antyhistaminowe dostępne na receptę, leki OTC, preparaty homeopatyczne a także leki ziołowe bazujące na wyciągu z korzenia imbiru lekarskiego. NAJNOWSZE NA PORTALU Choroba lokomocyjna to częste schorzenie pojawiające się podczas poruszania samochodem, samolotem lub innymi środkami transportu, wywołane nadpobudliwością błędnika i brakiem zgodności z sygnałami wzrokowymi świadczącymi o ruchu. Najczęstszymi objawami choroby lokomocyjnej są nudności i wymioty, bladość, ziewanie, senność, bóle głowy, zaburzenia koordynacji ruchowej, skłonność do omdleń. W aptece znajdziemy szereg preparatów na chorobę lokomocyjną. Wśród nich znajdują się preparaty antyhistaminowe dostępne na receptę, leki OTC, preparaty homeopatyczne, a także leki ziołowe bazujące na wyciągu z korzenia imbiru lekarskiego. (Patrz: “Imbir lekarski (Zingiber officinale Rosc.)”.) PreparatPostaćStatusSubstancja aktywna[mg]Stosowanie u dzieci DiphergansyropRpprometazyna5Dzieci w wieku od 2 do 12 lat: 0,25 mg do 0,50 mg na kg masy ciała co 12 godzin. Starsze dzieci i dorośli: 25 mg jednorazowo (25 ml syropu) pół godziny do godziny przed podróżą. DiphergandrażetkiRpprometazyna10 lub 25Dzieci w wieku od 5 do 10 lat: 10 mg na noc przed podróżą. W razie potrzeby dawkę powtórzyć po 6 – 8 godzinach. Dzieci od 10 lat: 20 do 25 mg na noc przed podróżą. W razie potrzeby dawkę powtórzyć po 6 – 8 godzinach AviomarintabletkiOTCdimenhydramina50Preparat przeciwwskazany u dzieci poniżej 6 Zalecane dawkowanie dla dzieci od 6 do 14 - 1 tabl. 30 minut przed planowaną podróżą. Powoduje senność i spadek koncentracji. Aviomarin Naturaltabletkisuplement dietyZingiberis rhizoma extractum360Dzieci powyżej 6 1 tabletka pół godziny przed planowaną podróżą albo w czasie jej trwania. Locomotivsyropsuplement dietyZingiberis rhizoma extractum30Dzieci powyżej 3 5-10 ml (1-2 łyżeczki) przed podróżą lub w czasie jej trwania. Maksymalnie 4 łyżeczki na dobę. Locomotivdrażetkisuplement dietyZingiberis rhizoma extractum110Dzieci powyżej 6 2 drażetki pół godziny przed podróżą lub podczas jej trwania. W przypadku wystąpienia problemów podczas podróży należy przyjąć kolejne drażetki. Locomotivpastylki do ssaniasuplement dietyZingiberis rhizoma extractum110Dzieci powyżej 6 2 pastylki pół godziny przed podróżą lub podczas jej trwania. Nie stosować więcej niż 4 pastylek na dobę. Imbir Herbapolkapsułkisuplement dietyZingiberis rhizoma extractum180Brak rekomendowanego dawkowania u dzieci. Dorośli: 2 kapsułki 1/2 godziny przed podróżą, popijając płynem. Amarintabletkisuplement dietyZingiberis rhizoma extractum75Dzieci od 4 - 1 tabl. na 30 minut przed podróżą. Dzieci od 6 2 tabl. na 30 minut przed podróżą. Cocculinetabletkizłożony preparat homeopatycznyO-β-D-fruktofuranozylo-(2→1)-α-D-glukopiranozyd-Dzieci od 5 lat: w przeddzień i w dniu podróży ssać powoli po 2 tabletki 3 razy dziennie. Od momentu wystąpienia pierwszych objawów choroby w czasie podróży, ssać powoli po 2 tabletki, zwiększając odstępy pomiędzy kolejnymi dawkami leku w miarę następowania poprawy. Maksymalnie 6 tabletek na dobę. Tabletki można rozkruszyć i podać w niewielkiej ilości wody. Vertigoheeltabletkizłożony preparat homeopatycznyO-β-D-galaktopiranozylo-(1→4)-α-D-glukopiranoza-Preparat przeciwskazany u dzieci poniżej 12 Zalecane dawkowanie dla dzieci powyżej 12 - 1 tabl. 3 razy dziennie. Tabletkę należy powoli rozpuścić w ustach. Prewencja występowania choroby lokomocyjnej jest dużo skuteczniejsza niż próby niwelowania już występujących objawów. Pacjenci powinni nauczyć się identyfikować sytuacje, w których może dość do ich wystąpienia i wykorzystywać behawioralne i pozamedyczne sposoby prewencji. Można do nich zaliczyć: Plastry i opaski akupresorowe, które przez masaż punktu na nadgarstkach według tradycyjnej medycyny chińskiej przeciwdziałają występowaniu objawów choroby lokomocyjnej. Usadowienie dziecka z przodu pojazdu może zmniejszać pobudliwości błędnika na nagłe ruchy w kierunku różnych osi. Szczególnie szkodliwe są ruchy o niskiej częstotliwości, ruchy w osi pionowej i te, wynikające z ruchu obrotowego. Siedzenie twarzą w kierunku jazdy ułatwia synchronizowanie sygnałów wzrokowych z ruchem Eliminowanie źródeł dodatkowego dyskomfortu podczas ruchu takich jak zapachy i zapewnienie dostępu do świeżego powietrza. Zaloguj się, aby skomentować. Inline Feedbacks View all comments Czytaj też: Autor: Redakcja Autor: Redakcja mgr farm. Emilia Łapkiewicz-Przygodzka mgr farm. Emilia Łapkiewicz-Przygodzka mgr farm. Patrycja Cieślik mgr farm. Patrycja Cieślik mgr farm. Jakub Dereń mgr farm. Jakub Dereń mgr farm. Emilia Blaski mgr farm. Emilia Blaski mgr farm. Jakub Dereń mgr farm. Jakub Dereń Treści serwisu kierowane są do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi. Pełen dostęp tylko po rejestracji. Ostatnia aktualizacja: 26 lipca 2022 O stronie to edukacyjno-społecznościowy portal zorientowany na rozwój opieki farmaceutycznej poprzez współpracę nad opracowywaniem merytorycznej bazy wiedzy, praktycznych narzędzi oraz konstruktywny dialog pomiędzy farmaceutami, lekarzami, technikami farmaceutycznymi, a także magistrami fizjoterapii i pielęgniarstwa. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Rejestrując się akceptujesz Regulamin. nota prawna Głównym źródłem finansowania strony są reklamy publikacji Wydawnictwa Farmaceutycznego. Operator deklaruje brak konfliktu interesu pomiędzy zleceniodawcami reklam, a treścią merytoryczną, która jest oparta zawsze o aktualną wiedzę medyczną. Nazwy handlowe leków w artykułach niesponsorowanych podawane są jedynie celem lepszego przyswojenia informacji i nie stanowią reklamy. Dodatkowym źródłem finansowania są opłaty za wyświetlanie banerów oznaczonych jako “REKLAMA” oraz artykułów sponsorowanych oznaczonych jako “artykuł sponsorowany przygotowany we współpracy z firmą XYZ”. WYDAWCA Adres korespondencyjny:ul. Lipowa 330-702 Kraków Kontakt 01-01-2014 dr n. med. Rafał Zieliński Klinika Otolaryngologii, Audiologii i Foniatrii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi Choroba lokomocyjna może wystąpić w każdym wieku, jednak nie można jej rozpoznać u niemowląt. Dane w piśmiennictwie nieco się różnią, ale większość autorów zgadza się, że choroba lokomocyjna dotyczy głównie dzieci w wieku 2–12 lat a najczęściej między 4. a 10. rokiem życia. Objawy choroby zazwyczaj zaczynają ustępować po ukończeniu 6. roku życia, jednak u niektórych pacjentów dolegliwości utrzymują się przez całe życie lub pojawiają się dopiero w wieku dorosłym. (2013, 2014) Piśmiennictwo Jahn K.: Vertigo in children. Clinical presentation, course and treatment. Nervenarzt, 2009; 80 (8): 900–908 Kuitunen T., Leino T., Parkkola K.: Motion sickness at sea and in the air. Duodecim, 2011; 127 (13): 1378–1380 Napisz do nas Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom. Pomóż redagować portal. Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia. Zbiórka dla szpitali w Ukrainie! Przekaż darowiznę Placówki Szukasz poradni, oddziału lub SOR w swoim województwie? Chętnie pomożemy. Skorzystaj z naszej wyszukiwarki placówek. Doradca medyczny Twój pacjent ma wątpliwości, kiedy powinien zgłosić się do lekarza? Potrzebuje adresu przychodni, szpitala, apteki? Poinformuj go o Doradcy Medycznym Medycyny Praktycznej Share Moja Gaja wspaniale znosi podróż samochodem, w ostatnie wakacje przejechała jakieś 700km, oczywiście z przerwami :) zdzichu chyba nie dawałeś nic psu do jedzenia przed podróżą? Jeżeli nie to nie mam pojęcia co mu mogło tak zaszkodzić w czasie jazdy :-? Quote Link to comment Share on other sites Replies 212 Created 20 yr Last Reply 8 yr Top Posters In This Topic 12 10 12 10 Share U mnie z moimi AST było trochę problemu, ale teraz jest wszystko OK. Choroba lokomocyjna prawie zawsze dopadała Kajtka. Po częstych wyjazdach do teściów pies się przyzwyczaił i teraz 500km nie robi na nim wrażenia. Znów Afra nie dawała mi prowadzić auto i sama chciała :lol: :lol: co ram mało nie doprowadziło do kolizji. Szelki załatwiły sprawę, a teraz siedzi grzecznie i już nie chcę prowadzić i pozwala mi to robić ;) Quote Link to comment Share on other sites Share Alsa: Nie wiem czy Zdzichu dawał coś do jedzenie swojemu psiakowi, ale wierz mi, choroba lokomocyjna dopada też psy. Nasza Gaja lubi jeździć autkiem i jeździ zawsze z pustym żołądkiem... a mimo to jeśli odcinek do przejechania jest dłuższym niż około 20 km to zaczyna się ślinić i zaczynają się wymioty. Jak pisałam wcześniej, w jej przypadku aviomarin nie pomaga. Ostatnio jak jechaliśmy z nią około 400 km to dostała Hydroxyzinum. Pomogło. Quote Link to comment Share on other sites Share Moj jest chyba prawdziwym rekordzista. :wink: Ma troche swiata juz pierwsza podroz na Lazurowe Wybrzeze i chrzest bojowy na kretych drogach Alp przeszedl bez podroz to 2400km z poludnia Francji do nie choruje i mam wrazenie ,ze to siedzi z przodu w nogach-niestety mimo duzego kombi nie ma dla niego miejsca w krotkie odleglosci lasu,szczegolnie jak nie ma pasazera obok kierowcy to wtedy jedzie w bagazniku. :P Quote Link to comment Share on other sites 2 months later... Share Witam :D . Wiem ,że temat był juz 100 razy powtarzany ,ale proszę mi poradzić . Za tydzień wyjeżdżam z moim psiaczkiem ( 7m-cy) ,wiem ,że ma chorobę lokomocyjną .Ostatnio lekko go przegłodziłam ale latałam po aucie z woreczkami ( chyba z 6 razy ).Czy mogę mu dać aviomarin i ile ?? a może sa inne leki?? Pozdrawiam pa [Tu nastąpiło połączenie topików :D <-- Mod] Quote Link to comment Share on other sites Share hmmm, nie wiem czy avio marin to dobry pomysł :( :hmmmm: Moja przez pierwsze 4 podróze wymiotowała i śliniła się, a teraz spox!! Nie ślini się, nie wymiotuje, wygląda prze okno!! Może to przejdzie przy twoim psie :D :hand: Quote Link to comment Share on other sites Share najlepiej idz do weta on ci poradzi pozdrawiam Beata :lol: Quote Link to comment Share on other sites 1 year later... Share Co możecie poradzić mi na chorobę lokomocyjną mojej psiny? Głodówka i aviomarin nie skutkuje :shake: Quote Link to comment Share on other sites Share A w jakim wieku jest psiak? U nas na poczatku też był ten problem. Pies czesto wymiotował. Próby z aviomarinem początkowo nie skutkowały z czasem zaczęły przynosić rezultaty. Psa dodatkowo zabieraliśmy często na przejażdżki, stopniowo coraz dłuższe i już dawno problem zniknął. Jeżeli wybieracie się na jednorazową długą podróż mozecie pogadać z wetem i poprosić o środki uspokajajace na drogę (też raz przerabiałam). Quote Link to comment Share on other sites Share Psa ma około 10 miesięcy a podróżujemy dość często. Z naszą starszą suczką nie mieliśmy praktycznie żadnych problemów z transportem. Może nawet jeść w podróży i nic, a mała po 3 minutach wymiotuje :(. Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='alive']Co możecie poradzić mi na chorobę lokomocyjną mojej psiny? Głodówka i aviomarin nie skutkuje :shake:[/quote] woreczki ;) a tak na poważnie..poczekaj chwilę. Naszej w wieku ok. roku przeszło zupełnie (choć nadal jazda samochodem nie jest jej szczególną pasją)..a było dramatycznie :ekmm: ..co kilometr potrafiła wymiotować. I nie pomagało zupełnie nic. Quote Link to comment Share on other sites Share Skoro ma 10 miesięcy to jest szansa na to ze wyrośnie z przestał wymiotować gdzieś koło roku, chociaż jeździl praktycznie co dwa tygodnie na trasie 130 km (w jedną stronę) i spowrotem. Quote Link to comment Share on other sites Share Lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego też zamiast faszerować psa tabletkami (które np. na mojego kompletnie nie działają) lepiej zainwestować trochę czasu, parówek i benzyny na odczulenie psa na jazdę samochodem. Bo choroba lokomocyjna u psów ma najczęściej charakter czysto psychiczny, a nie fizjologiczny. Bardzo ładnie kwestia odczulania psa opisana jest tu: [url] Autorka tekstu jest właścicielką psa z wyleczoną chorobą lokomocyjną. Ja stosowałam się do jej metody i możemy już jeździć z moim psiurem krótkie dystanse, które niegdyś były nieosiągalne ;) Quote Link to comment Share on other sites Share dzięki! moja starsza suczka jak była mała strasznie bała się jeździć samochodem dlatego przyzwyczajaliśmy ją do tego stopniowo. Najpierw jeździła na kolanach, później koło osoby siedzącej z tyłu aż wrescie sama na tylnej kanapie. Ona wprost uwielbia jeździć!!! Młodszą wzięliśmy 2 miesiące temu ze schroniska i prawdopodobnie ona nigdy samochodami nie jeździła. Póki co podróżuje u mnie albo u męża na kolanach, żebyśmy w razie czego mogli łapać wyskakującą zawartość brzuszka :). Dobrze, że nie jest duża bo trudno byłoby z 20 kg psem jeździć na kolanach :). Być może zrobiliśmy błąd, że na malutkie odcinki często jeździła sama z tyłu... może przez to bardziej się boi? Potrafiła przez 3 minuty kilka razy zwymiotować!!! :( Dodatkowo te krótkie wycieczki były do weterynarza bo wzięliśmy ją ze schroniska strasznie przeziębioną, nie mogliśmy jej doleczyć przez ponad miesiąc, więc bidulka często bywała w lecznicy. Pewnie jej się teraz dodatkowo podróż źle kojarzy. A słyszeliście coś o imbirze? Podobno też jest dobry na chorobę lokomocyjną? pozdrawiam :) Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='alive'] A słyszeliście coś o imbirze? Podobno też jest dobry na chorobę lokomocyjną? pozdrawiam :)[/quote] Jest cos takiego jak cocculine (chyba dobrze piszę nazwę), to środek homeopatyczny..do podawania codziennie nie tylko przed jazdą. Łagodzi objawy choroby lokomocyjnej. My to podawaliśmy przez spory czas Vedze. Czy i na ile pomagało nie wiem. Czy po prostu samo z siebie przeszło i pies, któremu jeszcze w sierpniu wykręcało żołądek i pysk we wszystkie strony i dosłownie nie miała już czym wymiotować (nie karmiona kilkanaście godzin przed jazdą)..we wrześniu dała rade przejechać 500km nad morze, z dwoma tylko postojami bez żadnych problemów (choć zachwytu nie było). Acha..na nią wcześniej nie skutkował także b. silny torecan, podany jej (raz tylko) jak była potrzeba zabrać ją na drugi koniec Polski, bo nie miała z kim zostać w domu. Quote Link to comment Share on other sites Share Mój 10 miesięczny jamnik w czasie podróży nie choruje ale pół drogi piszczy (jechaliśmy ostatnio 350 km). Jest to męczące dla nas i dla niego chyba też. Poza tym pęta się po że jedziemy w trzy osoby to sobie przekazujemy go z rąk do rąk. Czym to piszczenie może być spowodowane? Quote Link to comment Share on other sites Share A co robisz jak piszczy? Głaszczesz, pocieszasz, przemawiasz do niego? Jeśli tak, to odpowiedź jest prosta - chęć zwrócenia na siebie uwagi i wymuszanie zajęcia się nim. Ignoruj piszczenie. Pałęta się? Jest to dla niego i dla was niebezpieczne. Najlepiej jeśli pies ma w samochodzie okreslone miejsce (mój jeździ w nogach pasażera). Może pomyślisz o klatce transportowej? Jeżeli odpowiednio przygotujecie go i zaznajomicie z klatką, to podróż będzie upływała wygodniej - pies będzie sobie leżał w znajomej i lubionej klatce, nie będzie się pałętał po całym aucie i w razie czego jest bezpieczniejszy. Zmęczony pies to dobry pies. Zasada ta w szczególności odnosi się do przypadku konieczności spędzenia jakiegoś czasu w nudnym samochodzie. Jeśli porządnie psa wymęczysz przed podróżą to większą jej część po prostu prześpi. Quote Link to comment Share on other sites Share przerabialam z moja Lady okropna chorobe lokomocyjna..po lekach bylo jeszcze gorzej...tzn bez lekow przejezdzala 15 km tylko strasznie sie sliniac po lekach po 3 km juz wymiotowala. zabralam sie za to od strony psychicznej psiura. pokazalam ze samochodem jezdzi sie do lasu albo na spotkanie z jej ulubionym kolega. krotka jazda samochodem a pozniej duuzo lasu i milo sie czas spedza... tak kilka razy (ojj aldnych kilka razy) a teraz albo wyrosla z tego albo przestala sie bac bo jak widzi samochod i smycz to omal nie wyjdzie ze skory tak sie cieszy. klopoty byly do 14-15 miesiaca .... coraz mniej chorowala ale zdarzalo jej sie ... no a teraz bez problemu przejezdza 300 - 700 km w samochodzie i grzecznie sobie spi cala zadowolona ze gdzies jedziemy. jezeli jezdzilam w 2 osoby to jedna poprostu podkladala psu woreczek zeby nie zabrudzila auta a jak jezdzilam z nia sama wykladalam albo rozerwany duuuzy worek na smieci albo folie malarska , ukladalam w miejscu w ktorym jechal pies tak zeby cala sie na tym znajdowala... bo to pozniej tyko zwinac i wyrzucic a samochod czysty :) powodzenia w walce z choroba ! Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='LeksA']przerabialam z moja Lady okropna chorobe lokomocyjna..po lekach bylo jeszcze gorzej...tzn bez lekow przejezdzala 15 km tylko strasznie sie sliniac po lekach po 3 km juz wymiotowala. zabralam sie za to od strony psychicznej psiura. pokazalam ze samochodem jezdzi sie do lasu albo na spotkanie z jej ulubionym kolega. krotka jazda samochodem a pozniej duuzo lasu i milo sie czas spedza... tak kilka razy (ojj aldnych kilka razy) a teraz albo wyrosla z tego albo przestala sie bac bo jak widzi samochod i smycz to omal nie wyjdzie ze skory tak sie cieszy. klopoty byly do 14-15 miesiaca .... coraz mniej chorowala ale zdarzalo jej sie ... no a teraz bez problemu przejezdza 300 - 700 km w samochodzie i grzecznie sobie spi cala zadowolona ze gdzies jedziemy. [/quote] a sama wsiada do auta? :roll: Bo u nas jedyny problem, który pozostał to wsiadanie (i trochę kapanie z pyska zanim wsiądzie i na początku jazdy, ale na to nie zwracam właściwie uwagi już). Nie łatwo jest wsadzić 30kg psa zapierającego się wszelkimi możliwymi łapami. Dodam, że jeździmy głównie na spacery na pola i ma za wzór drugiego psa który jest pod tym względem bezproblemowy i "wsiada" nawet przez szybę do połowy uchyloną :-o . Parę razy "udało" jej się samej..trwało to z 10 minut (z roztrzęsionymi łapami). Jak się zrobi bardziej ciepło to chyba poćwiczę z nią przed domem z zaparkowanym autem..ale czy cos z tego będzie nie wiem :shake: Quote Link to comment Share on other sites Share Ja niestety mam spory problem z chorobą lokomocyjną u psiura :shake: Przez to w ogóle nie mogę z nim jeździć autobusem, pociągiem, czy nawet taksówką, co bardzo utrudnia mi życie biorąc pod uwagę to ze jestem "nieletnia" i nie mam prawa jazdy. I to w dodatku na pewno nie ma tu podłoża psychicznego - Smyk jak widzi samochod (nasz) to omal ze skóry nie wychodzi, byle tylko do niego wsiąść :evil_lol: Bardzo się cieszy, jak gdzieś jedziemy, ALE...No właśnie, ślini sie od poczatku jazdy, wymiotuje gdzies tak po 20 min (w zależności od pogody, zima czasem zdarza mu sie nawet na dłuższych trasach wytrzymac bez wymiotów). I co tu z takim fantem zrobic? Szczerze mówiąc, to troche boje sie mu jakies leki podawac - wetka powiedziala ze mozna jakies ziołowe dla ludzi, ale ja nie wiem zbytnio co dokładnie :roll: Quote Link to comment Share on other sites Share Ja miałam straszne klopoty z jazdami w samochodzie :roll: :roll: , teraz wszystko jak reką odjąl, Nugat praktycznie w maju bedzie mial 2 lata do 12 miesiaca przezywaliśmy koszmar.. zauwazyłam kiedy akurat zblizał sie ten moment strasznie sie slinil od razy pysk w recznik i dawaj, naszczescie podróze pod wielkim stresem sie skonczyły odkad kupiłąm normalna przyuprawe imbir sproszkowany dostał to z odrobina serdka lub twarożku przed podróżą, nie dawałam posiłków przed jaada samochodem i przeszło tylko po podoaniu imbiru odczekalismy godzinke i jestem swidkeim ze moemntalnie przechodzi pozdrawiam chili i czuszke :) A przypomnialo mi sie jeszcze ze jak jechalismy do Austrii na 13 godzinna podróz dalam mu Presen taki lek uspakający dla ludzi ale nie otumanial pol tabletki i pojechalismy, cala drogę przespal ale byl swiadomy nie otumaniony polecam :roll: :cool3: :cool3: Quote Link to comment Share on other sites Share Hej Nugatowa :). Jadąc kilka dni temu w góry po raz kolejny spróbowałam aviomarinu i po raz kolejny kompletnie nic nie dał. Za tydzień znów wyjeżdżamy, więc teraz wypróbuję imbir :). Ale z obserwacji wydaje mi się, że to nie jest jako taka choroba lokomocyjna tylko moja suczka po prostu boi się jeździć. Wczoraj zauważyłam, żę ona zaczyna się ślinić nawet kiedy wsadzi się ją do nie uruchomionego samochodu!!! Czeka mnie trochę pracy z przekonaniem jej, że jazda samochodem jest fajna :). Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='alive']Hej Nugatowa :). Jadąc kilka dni temu w góry po raz kolejny spróbowałam aviomarinu i po raz kolejny kompletnie nic nie dał. Za tydzień znów wyjeżdżamy, więc teraz wypróbuję imbir :). Ale z obserwacji wydaje mi się, że to nie jest jako taka choroba lokomocyjna tylko moja suczka po prostu boi się jeździć. Wczoraj zauważyłam, żę ona zaczyna się ślinić nawet kiedy wsadzi się ją do nie uruchomionego samochodu!!! Czeka mnie trochę pracy z przekonaniem jej, że jazda samochodem jest fajna :).[/quote] Hmmm no to raczej trzeba popracować nad behawiorem moze sprobujcie dać tam jej kocyk szmatke czy cos w tym rodzaju albo ulubioną zabawke niech mala wie ze jej rzeczy tez jezdza i sie nie boja :lol: :cool3: Tak sobie mysle moze na krótkie dystanse zaryzykować i na przykład wyposażyc Chili w ucho podsuszane by sobie gryzła i zapomniala o strachu ale nie wiem jak na to moze zaragować organizm:razz: A więc zyczymy okielznania strachu :) i przyjemności w podrózowaniu a chili nie widzi radości czuszki w trakcie jazdy :)? Quote Link to comment Share on other sites Share A jeszcze mi sie przypomnialo ze w naszym przypadku niezawiodły tabletki PRIMATOUR [IMG] naprawde skuteczne próbowaliście? Quote Link to comment Share on other sites Share Chili w trakcie jazdy nie widzi niczyjego entuzjazmu - ani naszego ani Czuszki :(. Siedzi bidulka u mnie albo u męża na kolanach i cały czas się ślini. Póki co nic jej nie pomaga :(. Wczoraj przed wyjazdem z gór, w trakcie załadowywania samochodu, wrzuciliśmy ją do Czuszki na tylną kanapę i jak ją stamtąd wyciągałam po kilku minutach była już cała zapluta :(. Opracowaliśmy już sposób na łapanie pawi do dużego plastkiowego worka na śmieci ale mimo to trzymamy ją na wielkiej płachcie, na kolanach, bo nie zawsze w porę zlapie się worek... Ona nawet boi się wejść do samochodu. Nie zwraca uwagi na to jak ochoczo Czuszka do niego wskakuje. No nic - będziemy walczyć!!! :p Quote Link to comment Share on other sites

choroba lokomocyjna u 2 latka forum